Maryja Matka i Siostra

Oddanie się Małej Arabki Maryi było naznaczone głęboko karmelitańskim charakterem. Błogosławiona widzi w Matce Boga także swoją Matkę, zwłaszcza że ziemską matkę utraciła tak wcześnie. Jednocześnie Pani Aniołów jawi się jej jako Siostra, ktoś na wskroś bliski. Widać ten siostrzany rys relacji bł. Marii z Maryją w epizodzie opieki nad nią po ataku muzułmanina, gdy z odwagą odrzuciła propozycję przejścia na islam. Maryja opiekuje się naszą Błogosławioną jak Pielęgniarka, niebieska Siostra przynosząca łaskę ulgi w cierpieniu i serdeczną bliskość. W ciągu swojego życia Mała Arabka wciąż zwracała się do Najświętszej Dziewicy z ufną miłością. Chciała również naśladować Jej cnoty. Tak o nich mówiła:

„Opowiem wam moją modlitwę wewnętrzną do Maryi. W świecie byłaś dziewicą, Maryjo. Kto by pomyślał, że będziesz Matką Boga? Stałaś się Matką Boga z powodu Twojej pokory.

Anioł Pański przychodzi do Maryi i zwiastuje jej macierzyństwo boskie. Dziewica, pouczona możnym światłem Boga, kłania się pokornie rozważając, że Ten, który stworzył niebo i ziemię stanie się Jej Synem. Anioł mówił do Dziewicy Maryi; i za każdym razem, kiedy do Niej mówił, Maryja pokornie się kłaniała. O Maryjo, jak jesteś pokorna i miła w Twojej pokorze!...

Maryja była także wzorem wiary. Och! Jakże miłą Ojcu w niebie była wiara Maryi! Dzięki jej wierze, stale w Niej rósł Jezus.

Jeśli mamy tę samą wiarę, to przez nią będzie w naszym sercu rósł Jezus.

Z powodu swej wiary i pokory, Maryja czuje się niegodna stać się Matką Boga.

Na ziemi, dzieci nie mogą się narodzić bez matki: przychodzą na świat przez kobietę. Także przez kobietę wchodzimy do nieba, a tą kobietą jest Maryja. Po grzechu pierworodnym ludzie oczekują na Owoc Maryi, tej Dziewicy cichej, pokornej i świętej. Bądź błogosławiona, Maryjo, bądź błogosławiona!..”

Maryja to pokorna i pełna wiary Dziewica, dzięki której rodzimy się dla nieba. Z uniżeniem i z zawierzeniem mamy wzrastać w doskonałości tak jak Matka Jezusa. On ma rosnąć w nas tak jak rósł w Maryi. Bez Niej jednak nie damy sobie z tym rady. Jej obecność jest nieodzowna do tego, by Syn Boży zrodził się także w naszej duszy i mógł w niej kształtować się. Taka jest nauka Małej Arabki o konieczności naszej intymnej relacji z Niepokalaną.

Warto również pamiętać o głębokim związku nabożeństwa Marii od Jezusa Ukrzyżowanego do Ducha Świętego ze czcią jaką darzyła Jego Oblubienicę. To Dziewica Maryja od najwcześniejszych lat życia Małej Arabki, prowadziła ją do samego Źródła Świętości, jakim jest Duch Ojca i Syna. Błogosławiona zanurzała siebie i cały świat w Boskim Płomieniu Miłości, wierząc że w ten sposób przyczyni się do zbawienia wielu dusz. Można by powiedzieć, iż tak jak Maryja, stawała się ona matką tych, którzy rodzili się do życia w Bogu.

Zewnętrznym znakiem tej „macierzyńskości” Małej Arabki była inicjatywa ufundowania trzech klasztorów karmelitańskich. Błogosławiona intensywnie modliła się do Maryi. Jej ukochaną maryjną modlitwą był Różaniec. Tak o nim się wypowiada:

„Zdrowaś Maryjo tworzy ziarnko pszenicy; Chwała Ojcu tworzy kłos. Grubość i gęstość ziarna zależy od tego, czy Zdrowaś Maryjo jest mniej lub bardziej żarliwe”.

To piękne porównanie ziarenek Różańca do pszenicy nasuwa dalsze skojarzenia z chlebem upieczonym z mąki, która powstała z pszenicy, a idąc jeszcze dalej dochodzimy do Eucharystii. Modlitwa różańcowa smakuje jak chleb powszedni, który uświęcony mocą Ducha staje się pokarmem na życie wieczne. Wszystko w świecie myśli, odczuć, pragnień Małej Arabki odnosi się do tego, co pierwsze i najważniejsze – do Boga. Tak było w życiu Maryi, tak też przeżywała swoje karmelitańskie powołanie bł. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego.