„Małe nic”, czyli rzecz o pokorze

Nasza Błogosławiona nazywała siebie „małym nic” i uważała, że „duszy, która ma pokorę, Bóg przebacza każdy grzech”. W pięknym poetyckim obrazie tak opisywała sytuację tych,

którzy idą drogą uniżenia przez tę ziemię:

„Bądźcie maleńkie; bądźcie i pozostańcie maleńkie, aby wasza matka chowała was pod skrzydła, tak jak kokoszka chowa swoje małe a wyrzuca je, kiedy stają się duże. Bądźcie maleńkie, maleńkie...

Bądźcie maleńkie, maleńkie; Jezus was będzie strzegł. Popatrzcie na kokoszkę i małe pisklęta: tak długo jak są małe, ona daje im jeść ze swego dzioba, chowa je pod skrzydłami; niczego im nie brakuje. Bądźcie maleńkimi, Pan was będzie strzegł, da wam pokarm.

Kiedy pisklątka stają się duże, kokoszka, zamiast je karmić, dziobiąc wyrzuca je.

Jeśli są maleńkie a przyjdzie nieprzyjaciel, ona je gromadzi, okrywa je, unosi się i okazuje swój gniew nieprzyjacielowi. Ale jeśli są duże, nie przejmuje się nimi: niech sobie dają radę, nawet gdyby miały być pożarte!...”

To wzruszające wezwanie do maleńkości koresponduje z umiłowaniem rzeczy małych i prostych. Mała Arabka zachwyca się, tak zdawałoby się prozaicznymi zdarzeniami, jak zachowanie się małych piskląt. W innej wypowiedzi wygłasza pochwałę ziarna:

„Kiedy ziarno wpada w ziemię, nie należy pozostawiać go na powierzchni. W innym przypadku, ziarno również dobrze się miewa; ale kiedy nadejdzie lód i słońce, wtedy zostaje spalone i wysuszone; najmniejsze doświadczenie, najmniejsze trudności przyprawiają je o śmierć.

Trzeba wcisnąć je pod ziemię; trzeba kopać, trzeba je ukryć, zakryć ziemią, być maleńkim, być maleńkim. To pokora pozwala przetrwać...”

Być maleńkim jak ziarno pod ziemią oto program duchowy tych, którzy natchnieni Duchem Świętym idą drogą Jezusa do domu Ojca.

„Święta Weronika dała mi cztery praktyczne rady co do pokory.

1) Pyszałek jest jak ziarno pszenicy wrzucone do wody: pęcznieje, nadyma się. Wystawcie to ziarno na słońce, na ogień: schnie, jest spalone. Człowiek pokorny jest jak ziarno pszenicy wrzucone w ziemię; schodzi w dół, kryje się, znika, umiera, ale po to, by zazielenić się na nowo w niebie.

2) Kiedy zbiera się oliwki, czyni się to z największą troskliwością; zbiera się wszystkie, które spadły na ziemię, żeby wycisnąć z nich oliwę. Szukajcie wszędzie z taką samą troską okazji do ćwiczenia się w pokorze. Oliwa daje światło; pokora ma światło Boga; dzięki niej widzimy Boga.

3) Popatrzcie na pszczoły; przelatują z kwiatka na kwiatek, a potem wchodzą do ula, by produkować miód. Naśladujcie je; zbierajcie wszędzie nektar pokory. Miód jest słodki; pokora ma smak Boga; dzięki niej kosztujemy Boga.

4) Codziennie pracować nad zdobyciem pokory. Kiedy zapominamy podlewać drzewa, które dopiero co zasadziliśmy, drzewa te umierają. Jeśli zapominacie ćwiczyć się każdego dnia w pokorze, drzewo waszej duszy uschnie...”

Znowu ukazaniu tego czym jest pokara mamy wspaniałe obrazy zaczerpnięte z obserwacji przyrody. W oparciu o każdy z tych przykładów bł. Maria plastycznie i bardzo dobitnie ukazuje rzeczywistość duchową. Bliska jest w tym sposobowi przepowiadania Jezusa, który najważniejsze prawdy duchowe wyjaśnia w przypowieściach.